sobota, 2 lipca 2016

Robert Jordan - "Ścieżka sztyletów" (tom 8 cyklu Koło Czasu).

Minęło całkiem sporo czasu, odkąd skończyłam czytać ósmy tom serii Roberta Jordana "Koło Czasu". Chodzi naturalnie o książkę zatytułowaną "Ścieżka sztyletów". Czytałam najnowsze polskie wydanie, a spis jego kolejnych tomów znalazł się na końcu niniejszego posta. Dzieło wnosi niemało w rozwój dalszej akcji oraz rozwija losy jego bohaterów. "Ścieżka sztyletów" oznacza według mnie trudność podejmowania ważnych i obfitych w konsekwencje decyzji. Ponadto wiem, że aby z ciekawością móc czytać jakąkolwiek książkę, nie należy opisując lub recenzując ją ujawniać zbyt wiele :) Toteż tradycyjnie i ja tak zrobię (wszak skończyłam już pokaźny rozmiarowo tom ósmy i mam zamiar czytać równie obszerne części kolejne - aż do samego końca). Może spytacie: czy warto w ogóle oddawać się lekturze takich "grubych" książek, czy akcja nie jest rozwlekła ? Moim zdaniem nie jest rozwlekła, już raczej często szczegółowa - ubarwia dzięki temu wątki i dodaje kolorytu postaciom, oddaje wiernie ich reakcje i czyni niemalże realnymi. Chociaż znalazłam parę niedużych "minusików" - niektóre postaci reagują nieco szablonowo, podlegają stereotypom w ich sposobie osądu świata, używają czasem nawet ... przemocy fizycznej. Nie bardzo mi się to podoba, ale czytam dalej, bowiem tychże mankamentów nie ma zbyt wiele.