piątek, 19 czerwca 2015

Robert Jordan - "Oko Świata", "Wielkie Polowanie" i "Smok Odrodzony" (tomy 1-3 cyklu Koło Czasu).

Jakiś czas temu zabrałam się za czytanie serii książek Roberta Jordana, o nazwie "Koło Czasu". Jak dotąd przeczytałam w całości trzy pierwsze tomy, a obecnie jestem w trakcie poznawania czwartego. Ten cykl fantasy bardzo przypadł mi do gustu. Niektórzy zarzucają mu nadmierną szczegółowość i rozwlekłość akcji, jednakże ja nie uważam tego za mankament. Mnie się podoba takim, jakim jest. Dbałość o szczegóły jest atutem tego pisarza, który, nawiasem mówiąc, już nie żyje (a szkoda).

Uważam cykl "Koło Czasu" za prawdziwą sagę z gatunku fantasy. Poszczególne części są obszerne, więc jest co czytać. Ogólnie rzecz biorąc, książki opisują przygody pewnych młodych ludzi, którzy byli zmuszeni opuścić swoje rodzinne strony. W międzyczasie każde z nich poznało prawdę o sobie i swoją indywidualność. Niektórzy z nich okazali się zdolnymi przenosić Jedyną Moc, co można zaliczyć do talentów parapsychicznych.


Jeśli już mówimy o Jedynej Mocy, to umiejętność korzystania z niej nie należy do bezpiecznych, o ile nie przejdzie się specjalistycznego szkolenia. Szansą dla kobiet jest Biała Wieża, mężczyźni zaś są skazani na powolne popadanie w szaleństwo. Główny bohater, Rand al'Thor, jest zmuszony po omacku, często drogą przypadku, poznawać swoje niecodzienne, nadnaturalne zdolności. Tak jest w rzeczywistości, albowiem Jedyna Moc jest podzielona na dwie połówki, męską i żeńską, a więc właściwie kobieta nie może nauczyć czegoś mężczyzny i odwrotnie.

Cykl "Koło Czasu" liczy sobie kilkanaście części. Poznałam już trzy pierwsze, a więc: "Oko Świata" (tom pierwszy), "Wielkie Polowanie" (tom drugi) i "Smoka Odrodzonego" (tom trzeci). Czwarty z nich to "Wschodzący Cień" (jeszcze go czytam). Taki właśnie podział na części został dokonany w ostatnim, najnowszym wydaniu cyklu przez polskie wydawnictwo Zysk i S-ka. Książki są warte przeczytania, o ile lubimy klimaty miecza i magii oraz nieprawdopodobnych przygód. Zauważyłam też w części czwartej niewielką wstawkę science-fiction (wizje w Rhuidean) ! No chyba, żeby podróżowanie przez Drogi i światy alternatywne w poszczególnych tomach uznać również za sci-fi.

Więcej o dziełach nie powiem, ponieważ każdy wielbiciel gatunku fantasy powinien sam przeczytać i ocenić książki. Można je nabyć w dowolnej księgarni internetowej. Ja kupowałam poszczególne tomy w różnych miejscach. Były to tradycyjne, papierowe wydania. Po prostu trzeba poszukać takich źródeł, aby było jak najtaniej. Oczywiście można również skorzystać z bibliotek publicznych. Ogólnie rzecz biorąc, książki są godne uwagi. Szczerze polecam !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz