niedziela, 24 maja 2015

Jerzy Żuławski - "Zwycięzca" (tom 2 Trylogii Księżycowej).

Przeczytałam właśnie drugi tom "Trylogii Księżycowej" Żuławskiego, pod tytułem "Zwycięzca" i chciałabym się nim z Wami podzielić, drodzy czytelnicy niniejszego bloga :) Mam nadzieję, że Was zainteresuję i też sięgniecie po lekturę, aby się z nią zapoznać.

Pierwszy tom, "Na srebrnym globie", opisywał wyprawę na Księżyc. Była ona udana - założono  kolonię ludzkich mieszkańców. Część pierwsza przedstawiała właśnie zaczątki tejże zaszczepionej na księżycu cywilizacji i jej zalążkowe losy oraz przejścia. Ukształtowała się nawet wśród nich swoista religia.

Tom drugi, "Zwycięzca", ukazał mi wydarzenie niezwykłe dla tychże księżycowych mieszkańców, mianowicie przyjście obiecanego Zwycięzcy, kogoś w rodzaju Mesjasza. Był to przypadkowy podróżnik z Ziemi, który przyjął na siebie swoje przeznaczenie, chociaż był jedynie człowiekiem. Poprowadził ludzi na odwiecznych wrogów, gnębiących ich niemal od początku człowieczej bytności na Księżycu. Nieprzyjaciele mieli zostać "wycięci w pień", aby znikło zagrożenie. Niestety do pewnego tylko momentu. Na przeszkodzie stanęły praktycznie niedostępne, bardzo trudne do przejścia góry.

Od tego momentu dobry los odwrócił się od Zwycięzcy. Więcej było porażek niż sukcesów. Wyprawa wróciła do ludzkich siedzib. Tymczasem dostojnicy księżycowi podburzali lud przeciwko wybranemu, aby zachować władzę dla siebie. Widzieli w nim groźnego reformatora, którego trzeba było usunąć. Tak więc Zwycięzcę w końcu pojmano i zabito. W pewnych kręgach stał się on jednak męczennikiem - cnotliwym człowiekiem i nauczycielem. W innych zaś postacią nieszczerą, upatrującą własnych korzyści. Z czasem narosło rozmaitych niezgodności pomiędzy wersjami.

Książka dostarczyła mi wielu niezapomnianych chwil. Kto lubi literaturę science-fiction, ten z pewnością zrozumie :) Mimo pewnych archaizmów, typu ciągle używanej broni palnej czy podróży w napędzanym sprężonym powietrzem pojeździe, lektura ta posiada swój urok. Większy nacisk kładziony jest na stosunki społeczne między księżycowymi ludźmi oraz na opisy wyprawy podjętej przeciwko wrogom. Szczerze polecam książkę, szczególnie miłośnikom starej fantastyki, ze szczególnym, właściwym jej klimatem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz