niedziela, 3 maja 2015

Aldous Huxley - "Nowy, wspaniały świat".

"Nowy, wspaniały świat" Aldousa Huxleya to obowiązkowa pozycja w księgozbiorze każdego wielbiciela gatunku fantastyki, a właściwie, mówiąc bardziej konkretnie, science-fiction. Ja już ją oczywiście posiadam, a i powracam do niej co pewien czas. Niepowtarzalny klimat jest tym, co mnie przyciąga do wymienionego dzieła.

Jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z niniejszą lekturą, śpieszę z wyjaśnieniem i opisem: "Nowy, wspaniały świat" to klasyczna antyutopia. Przedstawia społeczeństwo oparte na łatwym i przyjemnym bytowaniu. Zapewnia im to hypnopedia w dzieciństwie - nauka, a właściwie warunkowanie poprzez sen. Drugim filarem owej zbiorowości jest narkotyk soma, który wszyscy przyjmują. Daje im poczucie błogości oraz niekonfliktowość.


Ludzie są podzieleni na swoiste kasty. Najwyżej stoją alfy - są to osobnicy urodziwi i bardzo inteligentni. Niżej są bety, gammy, delty i ostatnia grupa - upośledzone epsilony, nadające się tylko do bardzo prostych prac. Segregację na wymienione grupy osiąga się dzięki dodawaniu w odpowiednich ilościach alkoholu do krwi w okresie życia płodowego oraz wystawianiu na twarde promienie rentgenowskie w tymże okresie. 

Nie ma rodzin. Dzieci biorą się z butli, w których umieszcza się sztucznie zapłodnione zarodki, aby wzrastały i rozwijały się. Moment "narodzin" nazywa się "wybutlacją". W dorosłej zbiorowości ludzkiej dominują seks i prymitywne rozrywki.

Tyle o tym dziele. Mam nadzieję, że zachęciłam was do jego nabycia, o ile jeszcze nie posiadacie tego tytułu. Książka jest naprawdę ciekawa i warta przeczytania. Polecam !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz