poniedziałek, 7 grudnia 2015

Beata Pawlikowska - "W dżungli podświadomości".

Wczoraj skończyłam czytać ebooka pod tytułem "W dżungli podświadomości", którego autorką była Beata Pawlikowska. Jest ona znana z książek podróżniczych, prozdrowotnych oraz motywacyjnych. Do tej ostatniej kategorii należy wymienione na początku dzieło. Trzeba przyznać, że pisarka wie, jak zachęcić czytelnika do naprawy swojego życia. "W dżungli podświadomości" jest lekturą wartościową, chociaż niektóre fragmenty musiałam czytać kilkukrotnie, aby dobrze zrozumieć ich sens. Mimo wszystko ebook godzien jest uwagi. Jest "okraszony" przykładami z życia autorki, jak również zasłyszanymi lub zaobserwowanymi, życiowymi historyjkami. To znakomicie ubarwia rozważania natury psychologicznej, chociaż sama pisarka nadmienia, że "nie zna żadnych teorii psychologicznych". Czyli, moim zdaniem, ma spore doświadczenie życiowe oraz niezłą intuicję.

piątek, 4 grudnia 2015

Robert Jordan - "Triumf Chaosu" (tom 6 cyklu Koło Czasu).

Blisko tydzień temu zakończyłam czytanie szóstej części cyklu autorstwa Roberta Jordana - oczywiście "Koło Czasu". Książka była naprawdę obszerna, liczyła sobie bowiem aż 1314 stron w najnowszym polskim wydaniu, razem z końcowym glosariuszem i spisem treści. Tytuł wymienionego tomu brzmiał "Triumf Chaosu". Prawdę mówiąc, bardziej nawiązywała do treści dzieła angielska wersja nazwy książki, czyli "Pan Chaosu" ("Lord of Chaos"). Dlaczego ? Ponieważ moim zdaniem główny bohater, Rand Al'Thor, Smok Odrodzony, jeszcze nie w pełni panuje nad swoimi mocami - dopiero się uczy. Ponadto, podbijając kolejne kraje, "czyni chaos", ponieważ dzieje się to na drodze walki. Jego zwolennicy - "Zaprzysięgli Smokowi", często działają na własną rękę, wprowadzając tylko większy zamęt i dezorientację. Tak właśnie wytłumaczyłabym pochodzenie tytułu niniejszego tomu.

Akcja oczywiście idzie do przodu. Zdradzę tylko kilka wątków, w ich początkowym stadium. Z resztą na opisanie wszystkiego nie starczyłoby tu miejsca :) Ponadto trochę deprymują mnie skoki z jednego tematu na drugi, gdyż jeśli wydarzenia dotyczą konkretnego wątku, to wolałabym chyba poznać go do końca, a nie być zmuszona do poznawania drugiego czy kolejnych. Są również treści, za którymi nie przepadam - chodzi o zagadnienie Synów Światłości oraz ich poczynań. W swoim działaniu przypominają Inkwizycję i zawsze wiedzą najlepiej, gdzie leży prawda (oczywiście jedynie w ich mniemaniu). Moimi ulubionymi motywami są wszelakie koleje losów, dotyczące Aes Sedai (kobiet władających żeńską połową mocy) lub też Asha'man-ów (mężczyzn szkolących się w mocy).

piątek, 9 października 2015

Lois McMaster Bujold - "Stan niewolności" (prequel serii Barrayar).

Kilka dni temu ukończyłam lekturę książki "Stan niewolności" wymienionej w tytule posta autorki. Czytałam po raz kolejny :) Pierwszy raz zapoznawałam się z tym dziełem literatury science fiction poprzez czasopismo "Nowa Fantastyka", gdzie książka była publikowana w odcinkach. Dodane ilustracje urozmaicały i czyniły bardziej atrakcyjnym (w moich oczach) tekst, niczego mu oczywiście nie ujmując. Ogólnie rzecz biorąc gustuję właśnie w takiej literaturze, gdzie nie brakuje przygód i zwrotów akcji. Gatunkowo można zaklasyfikować dzieło jako "operę mydlaną" sci-fi, ponieważ przypomina telenowelę lub serial obyczajowy. Tak też była w ówczesnym czasie określana przez gazetę "Nowa Fantastyka", którą wtedy dosyć regularnie kupowałam i czytałam. Można powiedzieć, że przeżywałam fascynację tym gatunkiem, która nie przeszła mi do dzisiaj. Chociaż nie kupuję już wymienionego czasopisma, to nadal czytam książki science fiction.

Akcja dzieje się w kosmosie, w bliżej nieokreślonej przyszłości. Mamy więc projekt badawczy, bazujący na nielegalnej genetyce. Dzięki niemu stworzono "czworączki", czyli ludzi różniących się od zwykłych przedstawicieli gatunku posiadanymi czterema górnymi odnóżami, a więc mających czworo rąk, także w miejscu dolnych kończyn. Stworzenia te są znakomicie przystosowane do braku przyciągania, ponieważ jak dotąd nie wymyślono sposobu na wytworzenie sztucznej grawitacji (!). Ich kości nie ulegają demineralizacji, nie cierpią też na kłopoty żołądkowe spowodowane nieważkością, która to przypadłość dotyczy dosyć często ludzi "z dołu", czyli z planet lub stacji kosmicznych. Czworączki żyją w izolacji kulturowej i obyczajowej, a ich zachowania są ściśle kontrolowane przez wytyczne programowe. Nic więc dziwnego, że firma, która sfinansowała ich wykreowanie, w pewnym momencie uznaje, iż ... są już niepotrzebne, gdyż na rynku pojawiła się nowa technologia, będąca sposobem na pozbycie się stanu nieważkości, który jest domeną czworączków.

niedziela, 27 września 2015

Robert Jordan - "Ognie Niebios" (tom 5 cyklu Koło Czasu).

Po długim okresie niepisania mogę wreszcie opublikować nowy post, ponieważ w końcu przeczytałam piąty tom cyklu "Koło Czasu", autorstwa Roberta Jordana. Nie ukrywam, że książka była obszerna, a poza czytaniem miałam też inne sprawy i obowiązki. Tym razem lektura "Ogni Niebios", bo tak jest zatytułowana owa część, zabrała mi prawie dwa miesiące. Myślę jednak, że Wy możecie sobie poradzić lepiej i zapoznać się z tym dziełem w dużo krótszym czasie. Trzymam za Was kciuki :) Oczywiście książka jest przeznaczona głównie dla tych, którzy już przeczytali wcześniejsze tomy (bo inaczej po prostu niewiele zrozumiecie - chociaż co nieco może Wam rozjaśnić glosariusz na samym końcu, wyjaśniający podstawowe pojęcia oraz kto jest kim).

Akcja oczywiście idzie naprzód. Mamy więc na początku następującą sytuację: Elaida, obecna zasiadająca na tronie Amyrlin, wysłuchuje sprawozdania sióstr o tym, co dzieje się na świecie oraz co w związku z tym mogą zdziałać Aes Sedai. Wyniesiona do godności Elaida, będąca w pewnym sensie dłużniczką wielu sióstr, które ją poparły, boryka się z niezbyt ciekawą dla niej sytuacją - mianowicie z pewnego rodzaju lekceważeniem. W końcu to dzięki nim Czerwona Siostra dokonała udanego przewrotu w Białej Wieży i otrzymała piastowane obecnie stanowisko, równe rangą królom czy królowym. Padan Fain, znany z pierwszego tomu podstępny Sprzymierzeniec Ciemności, próbuje wkraść się w łaski Elaidy. Czy mu się to uda ? Na razie w całej piątej części cyklu wiadomości na ten temat brak, trzeba więc poczekać, aż przeczytamy kolejny tom. Co do Randa al Thora, to Amyrlin planuje schwytać go i poskromić, czyli uniemożliwić mu korzystanie z męskiej połowy Jedynej Mocy. Taka właśnie jest polityka Czerwonych Ajah, stronnictwa Aes Sedai, które za swój cel stawia unieszkodliwianie mężczyzn, potrafiących przenosić Moc.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Martyna Goszczycka - "Potępienie" (tom 2 Sagi Wizji Paradoksalnych).

Zakończyłam wczoraj lekturę drugiej części Sagi Wizji Paradoksalnych, pod tytułem "Potępienie", autorstwa oczywiście Martyny Goszczyckiej. Muszę przyznać, że książka była wciągająca, inaczej nie przeczytałabym jej w kilka dni. Tym razem był to ponownie ebook. Niestety zabrakło wersji papierowej. Pierwsza część istnieje w tej formie i można ją w takiej postaci zakupić, więc może z czasem wydrukuje ktoś i drugi tom, oraz dalsze, bowiem czytanie książki papierowej ma swój nieodparty urok.

Kolejny tom stanowi kontynuację losów Haru i Plage. Ciało eks-Nimfy słabnie w Przedświecie, musi więc wybrać się do Zaświatu, aby zregenerować moc oraz zemścić się na siostrach i Stwórcy Dereku za pozbawienie ją Żywiołu, jak również wygnanie z miejsca, które nazywała domem. W celu odzyskania sił musi poddać się czasowej hibernacji w dalekiej północnej Krainie Lodu.

sobota, 1 sierpnia 2015

Martyna Goszczycka - "Odrodzenie" (tom 1 Sagi Wizji Paradoksalnych).

Aktualnie jestem po lekturze mojego stosunkowo nowego nabytku, czyli książki Martyny Goszczyckiej, na którą składają się dwa (na razie) tomy. Ja przeczytałam dopiero pierwszy z nich, to znaczy część Sagi Wizji Paradoksalnych, pod tytułem "Odrodzenie". Książka jest w formie elektronicznej, czyli ebooka. Przyznam, że z początku byłam nieco zdegustowana dużą ilością "latających w powietrzu" krwi, wnętrzności i mięcha, ale z czasem wciągnęłam się w czytanie i przestałam aż tak bardzo zwracać na to uwagę. Skupiłam się raczej na samej akcji, która była niezwykle wartka, bogata w magię i sceny walk. Książkę przeczytałam w jakieś kilka dni.

sobota, 25 lipca 2015

Robert Jordan - "Wschodzący Cień" (tom 4 cyklu Koło Czasu).

Ukończyłam niedawno (w końcu) czwarty tom znanego cyklu fantasy pod tytułem "Koło Czasu". Książka nosi nazwę "Wschodzący Cień". Przeczytałam ją w formie tradycyjnej, papierowej. Zabrało mi to sporo wolnego, jako że ostatnio nie zajmowałam się zbyt często lekturą. Jestem jednak bardzo zadowolona "zaliczeniem" tak obszernej książki, mającej ponad 1000 stron. Była ciekawa, nie powiem. Dowiedziałam się z niej dalszych losów głównych bohaterów. Akcja obfitowała w niesamowite wydarzenia i przygody, co nie dziwi w gatunku, jakim jest fantasy. Nie brakowało również magii, za którą także przepadam :)

Rand al'Thor przebywa w zdobytej fortecy Kamienia Łzy. Podbił ją przy pomocy ludu Aielów, niezwyciężonych wojowników, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Teraz próbuje ustanowić własne, sprawiedliwsze prawa, borykając się z silnym oporem tamtejszej arystokracji, chcącej zachować obecny stan rzeczy, co im najbardziej odpowiada. Wspomagany niezwykłym, magicznym narzędziem, Callandorem, może zaczerpnąć znacznie więcej Jedynej Mocy, aby z niej korzystać i uczyć się samemu, albowiem brakuje nauczyciela, który by go poprowadził w tej trudnej sztuce.

czwartek, 9 lipca 2015

Beata Pawlikowska - "Blondynka w Tybecie".

Czy znacie Beatę Pawlikowską ? Z pewnością tak. Ja osobiście uwielbiam jej książki podróżnicze. Ostatnio przeczytałam ebooka "Blondynka w Tybecie". Autorka snuje swoją opowieść o wędrówce bezdrożami tej tajemniczej i niedostępnej krainy. Wygląda ona tak, jakby czas się w niej zatrzymał. Nie jest rozwinięta gospodarczo. Brakuje powszechnie znanych udogodnień, typu: drogi, samochody, traktory do uprawy pól i tak dalej. Chociaż trzeba przyznać, że okupujący Chińczycy przynieśli z sobą rozwiniętą technicznie cywilizację, co już czasem jest zauważalne. Niestety nie szanują oni kultury ani religii Tybetańczyków. Starają się wszystko zmienić na siłę. Zachowują się jak dawni konkwistadorzy, uważając sobie tę ziemię i jej mieszkańców za podległych.

Religią Tybetańczyków jest buddyzm. Czyni on z nich ludzi nastawionych pokojowo, uśmiechniętych i życzliwych. Do turystów odnoszą się niezwykle przyjaźnie. Autorka omawianej przeze mnie książki ukazuje życie codzienne mieszkańców, często pełne trudu i wyrzeczeń. Temperatury są tam niskie, wiatr porywisty, pustkowia bezkresne, a powietrze rozrzedzone, jako, że to rejon wysokogórski, kilka tysięcy metrów nad poziomem morza. Tybetańczycy trudnią się zwykle rolnictwem. Orają pola drewnianymi pługami, sieją jęczmień, który jako jedyne zboże potrafi wytrzymać tak trudne warunki. Hodują jaki, które dają im mleko, z którego jest również wyrabiane masło, produkt bardzo potrzebny w życiu. Nie tylko do jedzenia, ale i jako dodatek do ... herbaty. Podaje się ją właśnie z masłem jaka oraz z solą. To lokalny przysmak.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Dalajlama - "Świat buddyzmu tybetańskiego".

Skończyłam wczoraj czytać ebooka "Świat buddyzmu tybetańskiego", autorstwa Jego Świątobliwości Dalajlamy. Moje wrażenia po lekturze są następujące: książka jest raczej trudna, pisana językiem czysto akademickim, przez uczonego twórcę, który zna się na rzeczy. Na szczęście są wstawki lżejsze, nastawione chyba na mniej zorientowaną w temacie osobę, do których i ja się zaliczam. Ponadto często pełnią one rolę humorystycznych przerywników lub po prostu są to prostsze treści. Ogólnie rzecz biorąc, książka zawiera mnóstwo fachowej wiedzy i jest swojego rodzaju kompendium tematycznym. Została spisana na podstawie wykładów Jego Świątobliwości Dalajlamy, opatrzona przedmową Richarda Gere, znanego aktora buddysty.

piątek, 19 czerwca 2015

Robert Jordan - "Oko Świata", "Wielkie Polowanie" i "Smok Odrodzony" (tomy 1-3 cyklu Koło Czasu).

Jakiś czas temu zabrałam się za czytanie serii książek Roberta Jordana, o nazwie "Koło Czasu". Jak dotąd przeczytałam w całości trzy pierwsze tomy, a obecnie jestem w trakcie poznawania czwartego. Ten cykl fantasy bardzo przypadł mi do gustu. Niektórzy zarzucają mu nadmierną szczegółowość i rozwlekłość akcji, jednakże ja nie uważam tego za mankament. Mnie się podoba takim, jakim jest. Dbałość o szczegóły jest atutem tego pisarza, który, nawiasem mówiąc, już nie żyje (a szkoda).

Uważam cykl "Koło Czasu" za prawdziwą sagę z gatunku fantasy. Poszczególne części są obszerne, więc jest co czytać. Ogólnie rzecz biorąc, książki opisują przygody pewnych młodych ludzi, którzy byli zmuszeni opuścić swoje rodzinne strony. W międzyczasie każde z nich poznało prawdę o sobie i swoją indywidualność. Niektórzy z nich okazali się zdolnymi przenosić Jedyną Moc, co można zaliczyć do talentów parapsychicznych.

czwartek, 4 czerwca 2015

Jerzy Żuławski - "Stara Ziemia" (tom 3 Trylogii Księżycowej).

Zakończyłam niedawno lekturę trzeciego tomu "Trylogii Księżycowej" Żuławskiego, o nazwie "Stara Ziemia". Książka ta wieńczy cykl i kończy historię wyprawy na Księżyc, rozpoczętą w tomie pierwszym. "Stara Ziemia" skupia się według mnie bardziej na relacjach międzyludzkich i rozważaniach filozoficznych niż wątkach science-fiction. Jednakowoż takie wątki istnieją. 

Książka opowiada o niefortunnym zdarzeniu, które spotkało dwóch mieszkańców Księżyca. Chcieli oni zapanować nad pojazdem Zwycięzcy, a zamiast tego bolid ten wysłał ich ... na Ziemię. Po szczęśliwym lądowaniu i kilku przygodach dotarli oni (przypadkiem) do przyjaciół Zwycięzcy. Jeden z Księżycowych Ludzi żywo zainteresował się technologią i stosunkami społecznymi, istniejącymi na Ziemi. Panowały jeszcze wówczas szeroko zakrojone swobody obywatelskie oraz powszechny dobrobyt.

niedziela, 24 maja 2015

Jerzy Żuławski - "Zwycięzca" (tom 2 Trylogii Księżycowej).

Przeczytałam właśnie drugi tom "Trylogii Księżycowej" Żuławskiego, pod tytułem "Zwycięzca" i chciałabym się nim z Wami podzielić, drodzy czytelnicy niniejszego bloga :) Mam nadzieję, że Was zainteresuję i też sięgniecie po lekturę, aby się z nią zapoznać.

Pierwszy tom, "Na srebrnym globie", opisywał wyprawę na Księżyc. Była ona udana - założono  kolonię ludzkich mieszkańców. Część pierwsza przedstawiała właśnie zaczątki tejże zaszczepionej na księżycu cywilizacji i jej zalążkowe losy oraz przejścia. Ukształtowała się nawet wśród nich swoista religia.

sobota, 16 maja 2015

Jerzy Żuławski - "Na srebrnym globie" (tom 1 Trylogii Księżycowej).

Dziś chciałabym opisać pokrótce ebooka, którego niedawno przeczytałam w całości. Jest to pierwsza część "Trylogii księżycowej" Żuławskiego, pod tytułem "Na srebrnym globie". Autor kreśli w niej nowatorski, jak na owe czasy, obraz wyprawy na Księżyc. Jerzy Żuławski napisał wymieniony cykl na początku XX wieku, kiedy to nie były jeszcze znane pewne rozwiązania i nowinki techniczne. Mimo wszystko książki mają swój niezapomniany klimat (jestem w trakcie lektury drugiego tomu). 

Powieść "Na srebrnym globie", jak już wspomniałam uprzednio, ukazuje czytelnikowi, jak autor na początku ubiegłego stulecia widział podróż na Księżyc. Bohaterowie zostali wystrzeleni w pojeździe przypominającym wielki pocisk, podążającym po trajektorii prosto w określone przez twórców wyprawy miejsce na Księżycu. Niestety była to podróż tylko w jedną stronę. Kilkoro ludzi, z których składała się ekipa odkrywcza, przeżyło podróż i rozpoczęło eksplorację. Ich celem było dotarcie na drugą stronę Księżyca (niewidoczną z naszej planety), gdzie, według Ziemian, istniały warunki zdatne do życia (atmosfera, roślinność, pożywienie).

niedziela, 3 maja 2015

Aldous Huxley - "Nowy, wspaniały świat".

"Nowy, wspaniały świat" Aldousa Huxleya to obowiązkowa pozycja w księgozbiorze każdego wielbiciela gatunku fantastyki, a właściwie, mówiąc bardziej konkretnie, science-fiction. Ja już ją oczywiście posiadam, a i powracam do niej co pewien czas. Niepowtarzalny klimat jest tym, co mnie przyciąga do wymienionego dzieła.

Jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z niniejszą lekturą, śpieszę z wyjaśnieniem i opisem: "Nowy, wspaniały świat" to klasyczna antyutopia. Przedstawia społeczeństwo oparte na łatwym i przyjemnym bytowaniu. Zapewnia im to hypnopedia w dzieciństwie - nauka, a właściwie warunkowanie poprzez sen. Drugim filarem owej zbiorowości jest narkotyk soma, który wszyscy przyjmują. Daje im poczucie błogości oraz niekonfliktowość.

sobota, 2 maja 2015

Książkowe cytaty.

Na początek garść cytatów rozmaitych znanych ludzi, którzy wypowiadają się o książkach i czytaniu. Niektóre złote myśli są niewiadomego pochodzenia.

~~.~~

"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"
Monteskiusz


"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"
chińskie przysłowie

"Żadne dzieło człowieka nie przeżyje książki"
autor nieznany

"Dobra książa to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy"
Magdalena Samozwaniec