środa, 11 stycznia 2017

Robert Jordan - "Rozstaje zmierzchu" (tom 10 cyklu Koło Czasu).

Kilka dni temu skończyłam czytanie dziesiątego tomu (według najnowszego polskiego wydania) cyklu Roberta Jordana "Koło Czasu" (książka papierowa). Tom nosił tytuł "Rozstaje zmierzchu" i był po jordanowsku obszerny. Czytanie zajęło mi niewiele ponad miesiąc, jako że miałam również inne zajęcia. Ogólnie lubię tę prawdziwą sagę za jej rozmach i ciekawe wątki. Szczególnie właśnie w części dziesiątej odnajdujemy mnogość tychże wątków oraz całkiem pokaźną liczebność postaci. Trochę to komplikuje sprawę, ponieważ w poprzednich tomach było nieco prościej, szczególnie zaś na samym początku cyklu. No ale cóż, nie można odmówić autorowi nieodmiennie epickiego charakteru jego książek, i może dlatego po prostu saga rozwija się po swojemu. Jordan także niezwykle dba o szczegóły, i choć nie wszystkim się to podoba, to jest to właśnie szczególna cecha tych powieści.

Tradycyjnie uchylę nieco rąbka akcji z początku tomu dziesiątego. Otóż: Rodel Ituralde, zwany Wilkiem (nowy bohater) pragnie uratować Arad Doman, uczynić go z powrotem jedną całością i zaradzić chaotycznym działaniom króla Alsalama. Kraj bowiem pustoszą Wyznawcy Smoka i możliwy jest też najazd Seanchan. Eamon Valda i Asunawa (Białe Płaszcze) chcą zniszczyć Białą Wieżę, paktując z Seanchanami. Z "oswojonymi wiedźmami" są też gotowi walczyć przeciwko Randowi al'Thorowi. Logain i pozostali Ashamani wiążą z sobą 51 Sióstr, które na rozkaz Elaidy miały unicestwić Czarną Wieżę. Jedne dostosowują się do sytuacji, inne szukają drogi zmylenia Ashamanów i ucieczki. Dzięki więzi można poznać stan umysłu i uczuć drugiej osoby, toteż Brązowa Gabrelle z upodobaniem oddaje się badaniu tychże (przystosowuje do sytuacji), natomiast Czerwona Toveine, dzięki pozornemu zauroczeniu Logainem (który także nałożył na nią więź zobowiązań) trwa w gotowości do ucieczki.

sobota, 3 grudnia 2016

Aleksander Dumas (syn) - "Dama kameliowa" (sztuka).

Dwa dni temu ukończyłam lekturę raczej chyba znanej sztuki Aleksandra Dumasa syna, pod tytułem "Dama kameliowa". Została ona utrwalona w postaci ebooka i taką ją przeczytałam. Wymieniona sztuka jest właściwie dramatem i przedstawia życie znanej kurtyzany francuskiej, Małgorzaty Gautier. Całość poprzedza przedmowa tłumacza, Tadeusza Boya-Żeleńskiego oraz autora tegoż dzieła, którego nazwisko już znamy. Obie przedmowy są dosyć obszerne, ponieważ liczą sobie około 40 stron łącznie. Boy-Żeleński porusza kwestię pierwszych tłumaczeń sztuki na język polski, które były pod mocnym wpływem romantyzmu i nieco zniekształcały język i wydźwięk owego dramatu. W rzeczywistości autor "Damy kameliowej" pisał w sposób bardziej odpowiadający naturalizmowi, czyli ukazywał życie bohaterki jako przyziemne i realistyczne. Natomiast druga przedmowa, już napisana przez samego Dumasa syna, przedstawia nam punkt widzenia autora na zjawisko upadku moralnego, zarówno małżeńskiego cudzołóstwa, jak i tak zwanej "płatnej miłości". Warto się zapoznać z obydwoma tekstami, ponieważ są bardzo życiowe i dobrze naświetlają wymienione zjawiska.

Sama sztuka jest dosyć krótka i można się z nią "uwinąć" w jeden dzień, może dwa, jeśli czytamy non stop. Jest wstępem do powieści pod tym samym tytułem, którą być może jeszcze omówię na niniejszym blogu. Dramat daje nam odczuć atmosferę ówczesnej epoki, jak również życie tej specyficznej grupy społecznej, jaką są kurtyzany oraz ich znajomi i przyjaciele. Na porządku dziennym są bale i wystawne życie, jako, że padło na osoby majętne, pozyskujące swoje dochody od bogatych "mecenasów". Tak właśnie spędza dni powszednie i święta Małgorzata Gautier oraz jej towarzystwo.

czwartek, 13 października 2016

Lois McMaster Bujold - "Granice nieskończoności" (tom 4 serii Barrayar).

Nie dalej jak przedwczoraj ukończyłam lekturę czwartej części lubianej przeze mnie sagi "Barrayar". Tom nosił tytuł "Granice nieskończoności". W owej książce mogłam zauważyć podział na trzy części - opowiadania i jeden końcowy rozdział. Opowiadania były retrospekcją w przeżycia głównego bohatera - Milesa Vorkosigana, który jako najemnik podejmował się różnych zleceń oraz przeżywał w związku z tym rozmaite przygody. Dzięki swojemu sprytowi zawsze wychodził z nich obronną ręką. Poznawał nowych ludzi, których, o ile się nadawali, wcielał do utworzonej przez siebie Wolnej Floty Dendarii. Nie brakowało mu również samozaparcia, inwencji oraz poczucia humoru, jakże często pomagających mu przetrwać oraz imać się trudnych przedsięwzięć.

Na wstępie książki widzimy Milesa w szpitalu, snującego opowieść przed znajomym funkcjonariuszem Cesarskiej Służby Bezpieczeństwa. Simon Illian (bo to o niego chodzi) ma do młodego Vorkosigana liczne pytania, w związku z podejrzeniami ze strony notabli planety Barrayar. Nasz bohater pomimo złego stanu zdrowia (ma wymieniane liczne kości) musi oczyścić się z zarzutów. Trzy opowiadania to jednocześnie trzy główne oskarżenia Milesa. Pierwsza mikropowieść - "Lamentowe Góry", nagrodzona literackim odznaczeniem Hugo (1990) i Nebula (1989). Druga - "Labirynt". I trzecia - tytułowa - "Granice nieskończoności".

niedziela, 2 października 2016

Lois McMaster Bujold - "Uczeń wojownika" (tom 3 serii Barrayar).

Jako że interesuje mnie literatura science-fiction, to stosunkowo niedawno przeczytałam trzecią już część sagi "Barrayar", która to seria wyróżnia się na tle innych ciekawą akcją i przystępnym stylem. Oczywiście dużo tu daje tłumaczenie z angielskiego na polski :) Tłumacz zawsze pozostawia ślad swojej mentalności, dlatego najlepiej byłoby czytać w oryginale. Niestety nie jestem na tyle biegła w angielskim, aby czytać w nim książki. No chyba, że dla ... dzieci :) Ale wracam już do tematu. Ogólnie rzecz biorąc saga jest przeznaczona dla miłośników tego gatunku literackiego, jakim jest stara dobra fantastyka naukowa oraz dla osób chcących zacząć z nią przygodę. Czyta się z zapartym tchem, o ile ktoś lubi podobne lektury. Ja wprost uwielbiam :)

Akcja trzeciego tomu, zatytułowanego "Uczeń wojownika", rozpoczyna się od egzaminu wstępnego do Cesarskiej Akademii Wojskowej, do którego przystępuje Miles Vorkosigan, syn Arala, obecnie premiera planety Barrayar. Młody człowiek mierzy się w nim ze swoją ambicją, chęcią spełnienia marzeń dziadka - Piotra Vorkosigana, ale przede wszystkim ze swoim ciałem. Miles cierpi niestety na chorobliwą łamliwość kości i właśnie na wymienionym egzaminie ulega kontuzji. Oznacza to niezaliczony test sprawnościowy, który jest bardzo ważny - punkty za wiedzę teoretyczną nie wystarczają, aby zdać. Nieco sfrustrowany powraca do domu.